Od jakiegoś czasu dosyć mocno zastanawiam się i próbuję analizować pewne zjawisko społeczne, którego wszyscy jesteśmy świadkami. Chodzi o polityczną nagonkę i pełną złych emocji krytykę wobec pana Jerzego Owsiaka i akcji, które ten człowiek zainicjował i prowadzi. Czytam, oglądam, dyskutuję, staram się zrozumieć racje autorów krytyki i muszę przyznać, że coraz mniej to wszystko rozumiem. A przecież kiedy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi.

Kiedy jednak nienawiść osiąga tak wysoki poziom, że dochodzi do tragedii, zaczynam się bać. Zginął człowiek. Prezydent miasta Gdańsk – Paweł Adamowicz. Polityk. Zginął w chwili radosnej, biorąc udział w akcji charytatywnej. Niektórzy twierdzą, że nie był niewinny. Tego nie wiem, ale chyba nie nam to oceniać. Nie do nas należy wymierzanie sprawiedliwości. Niemniej jednak – zginął człowiek i każdy zadaje sobie pytanie dlaczego, a niektórzy nawet rzucają oskarżenia. Czy morderstwo miało związek z działalnością Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pewnie ustalą śledczy. Może morderca miał osobisty uraz do Pana Adamowicza i po prostu wybrał taki, a nie inny moment? Niestety moment ten przejdzie do niechlubnej historii, a efekty tego wydarzenia już niosą za sobą skutki.

Padły oskarżenia wobec organizatorów imprezy, że nie zgłosili wydarzenia jako impreza masowa i przez to ochrona była niewystarczająca. Obiektywnie uważam, że wątek ten jak najbardziej powinien zostać zbadany przez prokuraturę. Śledztwo powinno być dopięte na ostatni guzik i wszystko powinno być dokładnie sprawdzone. Jednak czy nawet wzmożona ochrona zapobiegłaby tragedii?

Wreszcie czy miała tutaj znaczenie antyowsiakowa propaganda, oskarżenia i krytyka padające z ust przeciwników, które to tak mocno grają na emocjach i wywołują negatywne uczucia? Bo niewątpliwie to ma ta propaganda na celu.

Czy nie bez znaczenia są zaniechania wymiaru sprawiedliwości, który dopuścił do wypuszczenia na wolność człowieka zagrażającego innym?

Uważam, że wszystkie czynniki miały tutaj swój udział. Wszystko razem zebrało się do kupy, bo każdy medal ma dwie strony.

Ale zacznijmy od początku.

Pan Jurek Owsiak jak i WOŚP są od jakiegoś czasu zalewane falą nienawiści i hejtu. Dlaczego? Odpowiem szczerze – nie jest to dla mnie do końca jasne, ale niewątpliwie chodzi tutaj o grę polityczną, co jest dziwne tym bardziej, że Jurek Owsiak w politykę się nie bawi. Uważam tak dlatego, że argumenty osób krytykujących są dla mnie nielogiczne i niejasne.

Oszust i złodziej

Ten zarzut pada najczęściej. Że wyłudza, defrauduje, kradnie. Że się dorobił na fundacji i czerpie zyski z jej działalności. Że finansuje Woodstock z pieniędzy obywateli. Dla mnie jednak zarzut mętny i niepoparty faktami, a przede wszystkim nielogiczny i niejasny. Jeśli Pan Jurek Owsiak dopuścił się jakiegoś przestępstwa, to zająć się tym powinna prokuratura. Prowadzenie śledztwa leży w ich gestii. Tak samo jak badanie podobnych zarzutów względem każdej innej organizacji czy fundacji. Nie rozumiem więc dlaczego politycy, którzy twierdząc, że stają w obronie oszukiwanego społeczeństwa, z taką samą zażyłością nie kontrolują innych fundacji? Dlaczego tak samo mocno nie kontrolują Caritasu, czy fundacji o. Rydzyka, czy jakiejkolwiek innej organizacji? A nawet finansują te organizacje! Czy nie nazwiemy tego faworyzowaniem politycznych sojuszników? Dlaczego akurat WOŚP jest tak tłamszony? Poza tym nadal nie jest mi znany żaden wyrok dla Pana Owsiaka, który skazywałby go za któryś z wyżej wymienionych zarzutów, a Fundacja nie została zlikwidowana, tylko dalej prężnie działa. I to pomimo wielu kontroli.

Czy Pan Owsiak czerpie korzyści finansowe z prowadzonej przez siebie działalności? Nie wiem, możliwe. Ale ludzie kochani, opamiętajcie się! Każdy musi z czegoś żyć. Fajnie, jeśli to z czego żyje daje mu satysfakcję, jeszcze fajniej, jeśli to co robi przynosi korzyść innym. Działalność fundacji to nie jest tylko tydzień w roku. Jeśli Pan Jurek zarabia na tym czym się zajmuje, czemu poświęca swój czas, to super. Lepiej tak, niż gdyby miał zamknąć fundację i iść nawet do najlepiej płatnej pracy. Kiedyś padło oskarżenie, że Owsiak kupił za pieniądze z fundacji mieszkanie. Po pierwsze nie wiem czy to prawda, po drugie: no i? Przecież to jest jego praca. Wielu z nas kupuje mieszkania czy samochody. Czy rzeczone mieszkanie to była willa za miastem? Czy to mieszkanie nie jest warte setek żyć, które WOŚP uratował i chorób, które przy pomocy WOŚP zostały wyleczone? Sama jestem matką i jak dla mnie, to Pan Owsiak zasługuje nawet na willę za miastem. Sama Fundacja też musi się z czegoś utrzymywać i normalne jest, że część przychodów jest przeznaczana na koszty własne fundacji. Oczywiście zgadzam się tutaj, że nie powinno być nadużyć, ale jak do tej pory żadne oficjalnie nie zostały ujawnione. Szczerze mówiąc, to nie siedzę w księgach finansowych WOŚP, ani tym bardziej w prywatnych finansach Pana Owsiaka i nie wiem, jak to tam wygląda. I nikt, kto nie wie, nie powinien wypowiadać tak poważnych zarzutów jak kradzież czy oszustwo. Od tego jest prokuratura.

Jurek Owsiak
Jurek Owsiak Woodstock Polska

A co do Woodstocku, to zakładam, że jednak w ogromnej części impreza ta jest finansowana przez sponsorów, biorąc pod uwagę poziom jej komercjalizacji. Oczywiście kiedyś tak nie było i zapewne nadal spora część finansów zgromadzonych przez Fundację jest na ten cel przeznaczana. Nie jest to jednak żadna tajemnica, ale fakt powszechnie wiadomy. Jeśli więc ktoś świadomie i dobrowolnie wrzuca do puszki, to co w tym złego?

Inną sprawą jest to, że WOŚP jako jedna z niewielu fundacji jawnie rozlicza na co zostały przeznaczone fundusze, a efekty jej działalności możemy oglądać na własne oczy. Nie możemy więc powiedzieć, że nie wiemy co dzieje się z tymi pieniędzmi.

Wychwalanie Owsiaka, podczas gdy NFZ daje więcej

Jakiś czas temu została opublikowana wypowiedź założyciela Gadu-Gadu, który to stwierdził, że nie rozumie sytuacji, w której to Jerzy Owsiak jest wychwalany, a NFZ krytykowany, ponieważ tak na prawdę to NFZ przeznacza większe fundusze na służbę zdrowia niż WOŚP. Dla mnie jest to stwierdzenie warte wypowiedzi jakiegoś eksperta, który to po zniesieniu przez NFZ limitów na chemioterapię stwierdził, że to jest błąd, bo teraz wszyscy się rzucą i będą chcieli chemioterapii. Człowiek nie wie, czy ma się śmiać, czy płakać. Bezsensowne wydaje mi się tutaj tłumaczenie rzeczy oczywistych, ale wygląda na to, że muszę.

NFZ czyli Narodowy Fundusz Zdrowia to instytucja państwowa, której celem jest finansowanie polskiej służby zdrowia. Obowiązkiem NFZ jest łożenie na pracę szpitali, przychodni publicznych i innych publicznych jednostek służby zdrowia. NFZ ma dbać o to, aby szpitale miały wystarczająco finansów na swoje utrzymanie, wypłaty dla personelu, sprzęt, leki i materiały medyczne. Realia są takie, że NFZ nie wywiązuje się w pełni ze swoich obowiązków. W szpitalach brakuje wszystkiego, a pieniędzy przekazanych przez NFZ brakuje na zakup sprzętu, nie mówiąc już o materiałach medycznych, czy środkach higienicznych (chore).

WOŚP natomiast… nie musi. Jak można więc przyrównywać NFZ i WOŚP tak jakby były równorzędne?

WOŚP nie jest organizacją rządową, która spełnia określoną rolę. Nie ma wyznaczonego zadania, z którego musi się wywiązać. WOŚP podarowuje szpitalom, a darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda. Smutne jednak jest to, że wciąż istnieją braki, które WOŚP może wypełniać. I tutaj też można postawić pytanie kluczowe:

JAK wyglądałaby polska służba zdrowia bez WOŚP?

Sprzęt medyczny przekazany przez WOŚP
Sprzęt medyczny WOŚP

Nie do końca jesteśmy sobie to w stanie wyobrazić, bo na pewno inaczej wyglądałaby gdyby WOŚP nigdy nie działała, inaczej gdyby dzisiaj zabrać ze szpitali wszystkie owoce pracy WOŚP. Niemniej jednak biorąc pod uwagę obecną sytuację, strajki lekarzy, braki w personelu, braki w wyposażeniu, to chyba możemy wyobrazić sobie sytuację, w której placówki muszą wybierać, czy pieniądze przeznaczone przez NFZ kierować na zakup sprzętu, czy na pensje lekarzy. I raczej nowoczesnego i profesjonalnego sprzętu byłoby o wiele mniej.

Wysyła dzieci na mróz, żeby dla niego zbierały

Cóż za argument. Błyskotliwy i wydumany. Aż za bardzo wydumany. Pamiętam finały WOŚP jeszcze z okresu swojej szkoły. Pamiętam koleżanki kwestujące z puszkami. Bo same chciały. Nie pamiętam, aby ktoś kogokolwiek gdzieś wysyłał, albo zmuszał. Akcja całkowicie dobrowolna, sprawiająca kwestującym radość, dająca możliwość brania udziału w czymś fajnym, dająca satysfakcję. Nikt nikomu nie mówił, jak długo ma zbierać, czy gdzie. Zawsze było bezpiecznie, spotykało się miłych ludzi, a w około panowała atmosfera radości. Co w tym złego?

Owsiak na cenzurowanym

Niewątpliwie tak, tylko dlaczego? Rozumiem gdyby był politykiem. Politycy decydują o naszym kraju, nas samych, naszym życiu i przyszłości. Wtedy można takiego polityka oceniać, a właściwie jego czyny i poglądy. Działania polityka dotyczą nas i mamy prawo go negować, czy nawet odczuwać wobec niego złość. Nie rozumiem jednak, dlaczego osoby zupełnie niezwiązane z Jurkiem Owsiakiem wkładają tyle energii w jego krytykę. Blogi antyowsiakowe, animowane parodie i to do tego mało śmieszne. Czegoś takiego jeszcze nie było. Pytam się więc: co takiego Owsiak tym ludziom uczynił? Co im zrobił? Konkretnie im? Jaką krzywdę, czym ich uraził, że tak zajadle go krytykują? Że tak go nienawidzą? W jaki sposób im przeszkadza? Dlaczego chcą go zniszczyć? Oczywiście Rząd twierdzi, że nie, nic podobnego. Czemu jednak równie mocno nie kontrolują i nie utrudniają działalności innych organizacji? Dlaczego nie podoba im się Woodstock? Impreza apolityczna. Dla mnie te pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi.

Bo trudno mi uwierzyć, że bronią interesu innych. Co to kogoś obchodzi na co wydają pieniądze inni? Jeśli ktoś chce to daje i nic nam do tego. Nie chcesz, nie dawaj. Nie podoba ci się? Nie wychodź z domu kiedy jest finał. Nikt tu nikogo do niczego nie zmusza. Żyjemy w wolnym kraju. Jeśli ktoś chce organizować zbiórkę pieniędzy nawet na nowe BMW dla siebie, albo na kaucję dla przestępcy, który siedzi w więzieniu w Afryce, a ktoś inny chce mu dać, to nic nam do tego. Nie właźmy z butami w życie innych. I nie decydujmy za nich.

Anna
Wstań, idź i zrób, a będzie zrobione.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.